Jakże wiele zagubionych duszyczek zastanawia się, jak tu, u diabła nauczyć się do matury i nie stać sie przy okazji dziwakiem? Oto z pomocą przychodzę ja.
1) Regularność. Obojętne, czy będziesz się uczyć od 4 czy do 2 nad ranem. Masz to robić każdego pieprzonego dnia. Nie ma, że pada, że zmęczenie, że goście, że piątek. Nie ma. Codziennie, choć pół godziny. Odbębnij te 20 zadań.
2) Nie bądź najlepszy ze wszystkiego. Mi osobiście przyświeca reguła, że jeśli coś jest dobre do wszystkiego to jest do niczego. Na cholerę siedzisz godzinami nad polskim, skoro myślisz o architekturze? Naucz się wybierać. To, co jest Ci potrzebne, szlifujesz, dopóki starczy tchu, resztę pobieżnie przeglądasz. Jeśli jesteś inteligentny, coś tam wydukasz. I zdasz. Jeżeli nie jesteś, nie mam dla ciebie porad.
3) Chodź na korki. W większości szkół jest tak, że na lekcjach cośtam niby powiedzą, ale to jest i tak nic nie warte, Potem dają sprawdzian, na którym żądają wiedzy, której nie podali. Zapisz się na korepetycje przynajmniej z przedmiotu, który decyduje o przyjęciu na Twoje wymarzone studia. Na korkach otrzymasz 100% uwagi i indywidualne podejście, nie płacisz przecież za nic. Ale liczy się tu punkt pierwszy, czyli indywidualna praca. Jeśli Cię nie stać, namów znajomego czy dwóch, koszty się rozłożą. Możesz roznosić ulotki albo wyprowadzać psa sąsiadki i sobie zarobić. Da się.
4) Wychodź z domu i imprezuj. Nie w każdy piątek i sobotę, ale chociaż raz czy dwa w miesiącu skocz na imprezę czy koncert, raz czy dwa na tydzień wyjdź ze znajomymi na mecz albo do jakiejś restauracji. Nie daj sobie wmówić, że nie masz życia. Masz. Bez względu na to, jak alkohol jest zły dla Twoich neuronów, pij, jeśli masz ochotę. Oderwij się od rzeczywistości, zabaw się, jesteś, do jasnej cholery, młody. Na pracoholizm przyjdzie czas.
5) Nie chwal się, ile to czasu i wysiłku wkładasz w naukę. Nikogo to nie obchodzi. A proporcjonalnie do ilości Twoich snapów, jak to cieżko nie pracujesz, rośnie ilość zmarnowanego czasu. Znowu posłużę się mądrym cytatem: "Work hard in silence. Let success make your noice."